2011
05.25

Pomyśleliście kiedyś o napiwku dla kuriera? Przecież od dostawców pizzy czy kwiatów czasem zwyczajowo nie bierze się reszty pieniędzy, ale co z kurierem? 

Wydaje się, że kwestia "tipów" dla przewoźników nie jest oczywista. Czytając fora internetowe można wywnioskować, że wiele osób nie wpadło nawet na taki pomysł. Jeśli już, to klienci po prostu nie proszą o resztę jeśli są to niewielkie sumy. Natomiast czy wiele osób dodaje jakąs kwotę extra? 

Oczywiście dochodzi do tego kwestia punktualności i uprzejmości kuriera, bo tylko w  takiej sytuacji może nam przyjść do głowy wręczenie napiwku.

Na pewno większe szanse mają kurierzy pozostający w kontakcie  z klientem często dokonujących zakupów przez internet. Najczęściej wysokość napiwku nie przekracza 5 zł. W internecie można nawet przeczytać, że niektóre osoby mają serdeczne relacje ze swoimi kurierami – goszczą ich kawą, a nawet zaczynają mówić sobie po imieniu. To bardzo skraca dystans między ludźmi, przestajemy być anonimowi. Ma to swoje plusy, bo choćby  w ten sposób kurier poczuwa się do większej odpowiedzialności wobec klienta w przyszłości.

Terminowość i dobra wola kuriera + gościnność klienta = nowe spojrzenie na znajomośc tego typu

Jest to takie pozytywne błedne koło, ponieważ jeśli my będziemy uprzejmi, kurier też będzie i każdą następną przesyłkę będzie traktował odpowiedzialniej, a to z kolei prowadzi do naszego zadowolenia z jego usług i ponownego bycia uprzejmym. :)

Zespół Alarado.pl

2011
05.17

Codziennie wysyłamy listy, pakujemy przesyłki, zamawiamy kurierów, naklejamy znaczki. Najczęściej robimy w pośpiechu, a wysyłając paczkę nawet nie trzeba naklejać znaczka!  A jak w pośpiechu, to i przyjrzeć się niczemu nie mamy czasu. A może i warto?

Zastanawialiście się kiedyś nad historią znaczka? Pierwszy znaczek na świecie powstał 171 lat temu, a dokładnie 6 maja w Wielkiej Brytanii. Znajdowała się na nim podobizna królowej Wiktorii, a jej wizerunek nie schodził ze znaczka przez 60 lat! Ciężko w to teraz uwierzyć, biorąc pod uwagę różnorodność i nowatorskość znaczków XXI wieku.

Pierwszy polski znaczek pojawił się w roku 1960 i zastąpił radzieckie znaczki, które już wcześniej ukazywały się w obiegu na polskich terenach.
Poniżej możecie obejrzeć reprodukcję pierwszego polskiego znaczka z 1960 roku.

Przed laty znaczek był stricte narzędziem służącym wysyłaniu listów i innych przesyłek. A dziś? Dziś jest to małe arcydziełko, za które można nawet nagrodę zgarnąć. Dla porównania zamieszczamy kilka najnowszych znaczków. Dzięki zaawansowanej technice, wykorzystaniu programów graficznych oraz ciągłych udoskonaleń możnemy dzisiaj obserwować jakże estetyczny i pełen finezji efekt.

 

 

 

 

 

 

 

Każde święto i wydarzenie może być dobrą inspiracją dla stworzenia nowej serii znaczków. Graficy prześcigają się w kreowaniu coraz to oryginalniejszych egzemplarzy, fotografowie ulepszają swoje zdjęcia, po to, by znalazły się one na nowej serii znaczków (aż żal, że kult filatelistyki przeszedł już swoje najwyższe apogeum).

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak widać, estetyka znaczków pocztowych jest nieporównywalna. Nie można pominąć faktu, że znaczek, pt. „Kocham Cię”, wydany z okazji dnia zakochanych, został mianowany przez jury konkursu we włoskich Asiago, najpiękniejszym znaczkiem roku 2009.

W tym roku również mamy powody do dumy. Polski przedstawiciel znaczków nie tylko świetnie prezentuje się na tle konkurentów w konkursie EUROPA Stamp 2011, ale też ma dodatkową zaletę – niesamowity zapach jałowca! Tematem przewodnim konkursu są w tym roku Lasy.

 

 

Zachęcamy do głosowania na przedstawiciela Polski. Każdy głos się liczy! My już zagłosowaliśmy:)
Oto strona konkursu: www.posteurop.org/europa2011

 

Zespół Alarado.pl

2011
05.13

Telefon od kuriera

Klienci coraz częściej oczekują, że kurier do nich zadzwoni i umówi się na konkretny dzień i godzinę. To oczywiście bardzo zrozumiałe, lecz kurierzy nie zawsze dzwonią. Dlatego, jeśli zbliża się termin dostawy, a my nie dostaliśmy jeszcze telefonu warto być w domu lub poprosić kogoś z rodziny o oczekiwanie na kuriera.

Nie warto się denerwować, ponieważ dzwonienie do klientów jest bardzo dużym udogodnieniem i nie zawsze jest możliwe. Kurier sam musi ustalić sobie trasę i nie zawsze jest w stanie spełnić wymagania wszystkich klientów, bo nie zdążyłby z doręczeniem wszystkich paczek. Nie powinniśmy również wymagać od firmy kurierskiej, aby podała nam telefon do kuriera, który będzie doręczał przesyłkę. Firma nie może tego zrobić, bo kurier musiałby ciągle odbierać telefony od zniecierpliwionych klientów czekających na przesyłki. To utrudniłoby mu pracę, a nawet naraziło na niebezpieczeństwo na drodze.

Jeśli kurier już zadzwoni to trzeba dobrze zastanowić się nad terminem odbioru przesyłki. Kurier specjalnie dla nas przyjedzie o określonej godzinie, i gdyby nas nie zastał mógłby się bardzo zdenerwować.

 Zespół Alarado.pl